Ładunek i rozładunek samochodu ciężarowego wydaje się prostą czynnością. W końcu jaka to sztuka wjechać na teren wyznaczonej firmy, otworzyć tył naczepy i podjechać tyłem pojazdu do rampy i zacząć rozładunek. Z ładunkiem jest podobnie – tylko w odwrotnej kolejności. Tak to wygląda tylko z pozoru. Trzeba mieć szczegółowe dane o firmie i konkretnych warunkach rozładunku albo, w przypadku transportu międzynarodowego, umieć się porozumieć w obcym języku z pracownikiem biura. Dobrą opcją jest również skorzystanie z usług firmy specjalizującej się w transporcie międzynarodowym i krajowym np. Stan-Trans: https://www.stan-trans.com.pl/.
Kto odpowiada za ładunek i rozładunek towaru?
Za załadunek i rozładunek odpowiadają zarówno nadawca jak i odbiorca, co nie oznacza, że przewoźnik nie uczestniczy w procedurze. Powinien współpracować w miarę swoich możliwości z osobami odpowiedzialnymi za te czynności i nie działać na szkodę ładunku. Często im szybszy załadunek i rozładunek, tym lepiej. Dlatego kierowca nie powinien być stroną bierną. To na nim spoczywa odpowiedzialność za to, by cała procedura transportowa przebiegała prawidłowo (towar był dobrze rozmieszczony i zabezpieczony w pojeździe). Od niego zależy też stopień końcowego zadowolenia odbiorcy i nadawcy ze współpracy z firmą transportową.
Załadunek i rozładunek – jak to wygląda w praktyce?
Ważną kwestią jest przekazanie listu przewozowego od nadawcy do firmy transportowej. W tym dokumencie określone jest dokładnie, co jest przedmiotem przewozu i w jakiej ilości oraz wszelkie dane osób związanych z procedurą transportową (między innymi nadawcy i odbiorcy). Załadunek połączony jest z odpowiednim rozmieszczeniem i zabezpieczeniem towaru – informacje na ten temat są przekazywane również kierowcy. Ważne jest, by przewoźnik mógł dopilnować załadunku i w nim uczestniczyć – może wtedy zauważyć błędy i je udokumentować – gdy powstaną uszkodzenia towaru. List przewozowy powinien zostać uzupełniony przed rozpoczęciem załadunku – pomoże to zareagować na uszkodzenia powstałe w wyniku złego załadunku. Również dobrą praktyką kierowcy może być dokumentowanie uszkodzeń na zdjęciach, by nie musieć odpowiadać za te, które nie powstały z jego winy.
